Uporczywy kret

Wiele osób, które posiadają własne ogrody na posesji lub też ogródki działkowe, borykają się dosyć często z takim problemem, jak szkodniki, niepożądane zwierzęta, które niszczą rośliny oraz ryją trawniki, co bywa naprawdę kłopotliwe i nieestetyczne, a do tego, cała nasza praca przy ogrodzie idzie na marne. Najczęściej w naszych ogrodach pojawiają się krety, które potrafią zryć cały ogród zaledwie w kilka minut, a my nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Jest kilka powodów, dlaczego krety bywają tak bardzo uporczywe. Otóż jednym z nich jest to, że kret przemieszcza się pod ziemią i nie znamy dnia ani godziny, kiedy pojawi się w danym miejscu, aby chociaż zastawić na niego pułapkę. Dodatkowo, gdy chodzimy po ogrodzie, kret słyszy nasze kroki, a dokładniej wyczuwa wibracje przenoszone przez ziemię, więc się do nas nie zbliża, wiedząc, że ktoś jest na powierzchni w danym miejscu. Oczywiście można próbować walczyć z kretem poprzez „sprawianie wrażenia”, że chodzimy cały czas po ogrodzie, a on, wyczuwając zagrożenie, nie będzie wędrował po naszej działce, jednak nie jest to takie proste. Wiele osób ceni sobie sposób odstraszania kreta, jakim jest wbicie pręta czy kija w ziemię i umieszczenie na nim pustej plastikowej butelki lub też puszki. Wiejący wiatr dudni w powieszonych pojemnikach, a dźwięk odstrasza kreta. Jednak, jeśli ktoś chce mieć estetyczny, ładny, dobrze zaaranżowany ogród, to niestety nie ma tam miejsca na puste butelki po coca-coli zawieszone na prętach. Dlatego właśnie ogromną popularnością cieszą się najróżniejsze pułapki oraz preparaty odstraszające krety, które niestety nie zawsze działają, jednak zdesperowany wyglądem swojej działki właściciel wypróbuje wszystkiego, aby tylko pozbyć się szkodnika. Niestety kolejną przeszkodą w pozbywaniu się kreta jest to, że krety są pod ochroną, więc nie można robić im krzywdy ani ich zabijać, a jedyną nasza nadzieją jest odstraszanie kretów. Nawet stosując wkopane w ziemię pułapki należy uważać i praktycznie codziennie je sprawdzać, ponieważ kret złapany w pułapkę powinien zostać wyniesiony poza teren i wypuszczony wolno. Oczywiście nikt nam nie da gwarancji, że nie wróci on na naszą działkę, chyba że wywieziemy go naprawdę daleko. Dodatkowym problemem jest to, ze kret jest aktywny praktycznie przez cały rok, więc zimą, wyglądając z okna na ogród, widzimy, jak jest wciąż niszczony, a my nie możemy nic na to poradzić.